Strona 1 sur 12

Edukacja narodowa: czapka z osłem dla francuskiej szkoły?

opublikowane: 29/05/09, 23:11
przez Christophe
Czapka z osłem dla szkoły francuskiej

W Republican Elitism Christian Baudelot i Roger Establet przedstawili wyniki francuskiego systemu edukacji z odpowiedniej perspektywy. Popierając swoje wnioski z prac ekonometrycznych opartych na danych międzynarodowych, prowadzą refleksję nad szkołą, która wyłania się z francusko-francuskich sporów. Pobudzająca książka.

Zakwestionowana w raporcie OECD na temat sytuacji młodych Francuzów szkoła republikańska z trudem wypełnia swoją misję. Christian Baudelot i Roger Establet wyrobili sobie markę dzięki pracy nad systemem edukacji, w szczególności prowokująco zatytułowaną książką Le Level Monte, opublikowaną przez Seuil w 1989 roku. Obaj socjologowie, wbrew swoim krytykom, opierają swoje wnioski na solidnych badaniach ekonometrycznych. Właśnie napisali Republikański elitaryzm, opublikowany przez Seuil w zbiorze Republic of Ideas. Badają porównawcze wyniki francuskiego systemu szkolnego. Roger Establet odpowiedział na nasze pytania.


http://www.usinenouvelle.com/emploi/for ... or=EPR-183

opublikowane: 10/06/09, 09:54
przez Remundo
często mówimy o wydajności w tym zakresie forum...

A co z EN? : Mrgreen:

opublikowane: 10/06/09, 09:59
przez Christine

opublikowane: 10/06/09, 12:01
przez Remundo
Cześć Christine, jaka jesteś głupia : Mrgreen:

opublikowane: 10/06/09, 12:04
przez Christophe
Obraz

Przyznaj, że szukałeś tego!

opublikowane: 10/06/09, 13:58
przez Remundo
Kompletnie nie mam pojęcia czego szukałam...

Jestem nauczycielem i nie jestem ostatnim, który mówi, że edukacja jest bardzo kosztowna przy „dość” ograniczonych wynikach.

Inna sprawa, że ​​szkoła produkuje dyplomy, a nie miejsca pracy

Firmy tworzą miejsca pracy, a nie dyplomy...

Medytować i to wszystko, jeśli chodzi o trollizm. :zmarszczyć brwi:

opublikowane: 10/06/09, 14:11
przez Christophe
Ok, czy wtedy mówiłeś poważnie?

Którą metodę obliczania plonów EN proponujesz?

Dla "wyników" to dość proste, to budżet EN, dla "nakładów" z drugiej strony dużo mniej oczywiste...chcesz bazować na PKB wytworzonym w ciągu swojego życia przez studenta?

Myślę, że są rzeczy, których wyniki trudno jest określić ilościowo…edukacja jest jedną z nich! :|

opublikowane: 10/06/09, 17:00
przez Remundo
Zdefiniuj wydajność NE? Ogromne pytanie. Nie mam odpowiedzi. Próbuję testu bez względów finansowych...

Widzę, że zatrudniamy wielu nauczycieli do nauczania wielu przedmiotów z załadowanymi programami. I ogólnie robią to dobrze. Czy jednak zawsze jest to konieczne?

Bo też zauważam, że uczniowie często są „na siłę” i że banalnie, dla 1 na 3 uczniów, gadamy do ściany…

W ZEP jest gorzej.

Co więcej, pojęcia eksponowane na ogół nie są w pełni przyswajane, a następnie nie są w pełni wykorzystywane w życiu zawodowym...

Pierwszym elementem wydajności jest stosunek studenci zainteresowani/całkowita liczba studentów.

Drugim elementem wydajności jest stosunek zdolności ucznia (nabyte narzędzia + inteligencja) / wymagane umiejętności.

Trzecim elementem wydajności jest stosunek konsolidacja pracy osobistej / całkowite opanowanie eksponowanych koncepcji

Czwartym elementem wydajności jest stosunek przydatność w życiu zawodowym/ogólna zdobyta wiedza

Mnożąc plony... dążymy do zera.


Napisałem już, że myślę, że chcąc zrobić za dużo w EN, mijamy się z celem.

Najważniejsze w 2009 roku jest umiejętność pisania i mówienia po francusku, płynne czytanie i mówienie po angielsku, logika i podstawy matematyki (poziom 1 S).

Problem polega na tym, że większość absolwentów jest daleka od opanowania tych 4 podstawowych punktów. : Idea:

To są 4 podstawy. Ci, którzy generują PKB „w biznesie”. Reszta to ogólna kultura i specjalizacja/ulepszanie...

... Z pewnością bardzo ważne, jednak jeśli pogrążymy się w hiperkulturze lub hiperspecjalizacji dla większości studentów (nie mających ani gustu, ani zdolności) ... środki zastrzykiwane w EN przestają się opłacać ...

... Szczególnie, że firmy wcale nie potrzebują mnóstwa bac+5 z zarządzania, psychologii, współczesnej literatury, historii sztuki, zarządzania... Potrzebują głównie ludzi operacyjnych z kilkoma kwalifikacjami (Bac), kilku ludzi operacyjnych z dyplomami (bac+2) i kilku rzadkich absolwentów (bac+5 i więcej).

Niektóre z tych aspektów zostały dobrze zilustrowane w artykule w L'Usine Nouvelle.

@+

opublikowane: 12/07/09, 18:34
przez Hasardine
Osobiście jestem przerażona duchem współzawodnictwa rozwijającym się od najmłodszych lat wokół naszych dzieci i myślałam o zabraniu ze szkoły moich kołder!

Czy ktoś z Was uczy się w domu?

opublikowane: 12/07/09, 18:55
przez Did67
Brak bezpośredniej linii, ale mimo to: Indie szkolą 100 000 inżynierów rocznie. Niektórzy z wielkich badaczy, chirurgów, kardiologów itp. w USA pochodzą z indyjskich uniwersytetów...

Myślę, że lepiej zbadajmy „wydajność” ich systemu!

PS dla Remundo, też jestem w systemie, ale po stronie nauki. Myślę, że mamy trochę więcej przyziemności niż na studiach (co uważam za najsłabsze ogniwo w naszym systemie).

Tragedia: zbyt wielu nauczycieli, którzy nigdy nie byli nikim innym, jak tylko dobrymi uczniami. Nigdy nie skonfrontowany z rzeczywistością. Moim najlepszym trenerem był duce, dwa razy wyrzucony ze szkoły... To nie żart. Wszedłem do systemu w wieku 45 lat po tym, jak dobrze przetoczyłem swój brzuch. Może nie była to najmądrzejsza rzecz, jaką zrobiłem, nawet jeśli tego nie żałuję.